A A A

Joga Nidra

 

W naszym zabieganym życiu rzadko zatrzymujemy się i poświęcamy czas na nasz wewnętrzny świat.

 

Codziennie konfrontujemy się z otoczeniem, nabywamy jego cechy i adaptujemy jako własne, wyrabiamy sobie zdanie na jakiś temat.

 

Wszystko to stanowi zawartość naszego umysłu, ale czy tylko? Nasza umysłowość składa się z wielu powłok, zazwyczaj przebywamy na powierzchni, nie zastanawiając się nawet czy jest coś jeszcze.

 

Podczas praktyki jogi gdy zaczynamy przekraczać bariery cielesne i te ustalone przez nasz umysł logiczny i emocjonalny, odkrywamy że pod powierzchnią wczorajszych artykułów gazetowych i wiadomości, może jakiegoś filmu, jest ogromny zbiornik informacji, wewnętrzne uniwersum czekające na odkrycie.

 

Wszystkie sygnały z otoczenia są rejestrowane i zapisywane w naszej pamięci, z większej części nawet nie zdajemy sobie sprawy - klasyfikowane przez nasz umysł jako nie istotne, trafiają do pamięci, czasami przypominamy sobie jakieś wspomnienie, sen lub obraz w nieoczekiwanym momencie, w stanie rozproszenia lub relaksu.

 

Joga służy do integracji, scalania - naszej wewnętrznej istoty, umysłu, emocji, ze świadomością chwili obecnej, świadomością ciała.

 

Joga Nidra, jest jednym z etapów ośmiostopniowej "drabiny" jogi -pratyahara - czyli wycofanie - przekierowanie zmysłów do wewnątrz.

 

Ale po co? Ktoś mógłby spytać jaki jest cel takiego działania?

 

Odpowiedź jest bardzo prosta - wiedza o nas samych czyni nas bogatszymi i pełniejszymi, wewnętrzna wiedza jest bezpośrednim poznaniem, to właśnie doświadczanie wnętrza uczy nas jak działa nasze ciało, jak rozszerzają się nasze płuca na wdechu, jaki dźwięk ma nasz puls... Zaczynamy dostrzegać siebie, zauważamy coraz więcej i więcej.

 

Są różne poziomy takiego doświadczenia, od czysto cielesnych odczuć, poprzez emocje, myśli, idee.

 

Kiedy wchodzimy w stan głębokiego relaksu mamy szerszy obraz, spada zasłona napięcia i pośpiechu, mózg zaczyna pracować na wolniejszej częstotliwości co paradoksalnie zwiększa jego możliwości.

 

Co więcej nasz organizm w momencie odprężenia zaczyna proces samoregulacji, gruczoły tworzą odpowiednie ilości hormonów, czujemy się lepiej.

 

Jak dotrzeć do takiego stanu?

 

Technik jest wiele, możemy w zrelaksowanej pozycji leżąc „na wznak” zacząć kierować uwagę na poszczególne partie ciała, przesyłając z tą uwagą sugestię relaksacji, możemy skupiać się na oddechu – jego przebiegu przez ciało, właściwościach (np. temperatura, wilgotność). Odczuwamy ciężar naszych mięśni i ciepło ciała, zdajemy sobie sprawę jak nasze ciało układa się na podłożu.

 

Po kilkukrotnych auto obserwacjach, nabieramy coraz większej wprawy i doskonalimy technikę. Wchodzimy coraz głębiej i zauważamy więcej.

 

Namaste.